Polskie miasta należą do najbardziej zakorkowanych w Europie — według raportu TomTom Traffic Index opublikowanego w styczniu 2026 roku aż sześć polskich aglomeracji znalazło się w europejskiej dziesiątce miast z największym poziomem zatłoczenia. Najgorzej wypadła Łódź (73% poziomu zatłoczenia), tuż za nią Lublin (70%), a najdłuższy czas pokonania 10 km odnotowano we Wrocławiu — średnio 30 minut. Z tego tekstu dowiesz się, jakie miasta omijać w godzinach szczytu, ile dokładnie tracą kierowcy w korkach i co miasta robią, żeby zmniejszyć ten problem.
Najbardziej zakorkowane miasta w Polsce – jakie są przyczyny problemu?
Polska od wielu lat zmaga się z problemem korków w mieście. Niestety nie każda aglomeracja jest w stanie poradzić sobie z tą trudną sytuacją. Jak zmniejszyć czas dojazdu do pracy mieszkańcom większych miast? Czy jest to możliwe?
Dlaczego polskie miasta mają problem z korkami?
Nie da się ukryć, że samochód to jeden wygodniejszych środków transportu. Jednak z drugiej strony korki w mieście oraz brak miejsc parkingowych to zmora kierowców przemieszczających się po wielkich miastach. Niestety niewiele osób decyduje się zmienić auto na komunikację miejską, a sytuacji nie poprawia fakt, że przedmieścia miast sukcesywnie się rozrastają, a większość mieszkańców decyduje się na dojazd do pracy samochodem. Z roku na rok rośnie także liczba pojazdów przypadających na jednego mieszkańca. Niestety sprawia to, że na drogach i ulicach robi się tłoczno.
Wzrost liczby samochodów a korki – jak się zmienia sytuacja na drogach?
Nie da się ukryć, że na korki w Polsce wpływa wysoki wskaźnik nasycenia samochodami na 1000 mieszkańców. Okazuje się, że jest on jednym z najwyższych w Europie. Co ma wpływ nie tylko na korki, ale również na brak miejsc parkingowych w miastach. Na ten moment nie ma też wygodnych rozwiązań, które pomogłyby w „rozładowaniu” korków w godzinach szczytu. Mowa tu np. o parkingach podmiejskich lub w okolicach pętli autobusowych czy przy metrze. W takiej sytuacji osoby, które na co dzień dojeżdżają autem do pracy, mogłoby skorzystać z ogólnodostępnego parkingu, a dalszą część trasy odbyć komunikacją miejską. Takie rozwiązanie z pewnością rozładowałoby korki w Polsce w największych miastach.
Braki w infrastrukturze – co wpływa na zatłoczenie ulic?
Kolejnym minusem, który dotyka najbardziej zakorkowane miasta w Polsce, jest nieefektywne planowanie dróg i brak obwodnic. Niestety w takiej sytuacji ruch tranzytowy odbywa się przez centrum. Następnym problemem jest zła organizacja ruchu w mieście. Okazuje się, że w wielu miejscach skrzyżowania, sygnalizacje świetlne lub pasy ruchu nie są przystosowane i zmodernizowane do obsługi dużej liczby pojazdów. W takich sytuacjach nietrudno o korki w Polsce.
Warto dodać, że do korków przyczynia się także niezadowalająca infrastruktura komunikacji miejskiej. Miasta dysponują niewystarczającą liczbą tras, a kursy odbywają się zbyt rzadko. Częste przesiadki oraz długość przejazdu sprawia, że wiele osób decyduje się na przesiadkę do samochodu.
Top 5 najbardziej zakorkowanych miast w Polsce w 2025 roku
Według najnowszego raportu TomTom Traffic Index opublikowanego w styczniu 2026 roku, na podstawie danych z całego 2025 roku, ranking polskich miast pod względem poziomu zatłoczenia wygląda następująco: 1. Łódź (73%), 2. Lublin (70%), 3. Poznań (65%), 4. Wrocław (59%), 5. Bydgoszcz (59%). Poniżej szczegóły dla najważniejszych z nich plus Krakowa i Warszawy, które znalazły się odpowiednio na 6. i 7. miejscu.
Łódź – miasto z najwyższym poziomem zatłoczenia
Łódź to najbardziej zakorkowane miasto w Polsce — poziom zatłoczenia wynosi tu 73%, co oznacza, że średni czas podróży w godzinach szczytu jest o 73% dłuższy niż przy płynnym ruchu. To czwarty wynik w globalnym rankingu TomTom, tuż za Meksykiem, Bengaluru i Dublinem. Co więcej, przejechanie 10 kilometrów w godzinach szczytu zajmuje mieszkańcom Łodzi 26 minut i 40 sekund. W ciągu 2025 roku poziom zatłoczenia w Łodzi pogorszył się względem poprzedniego roku.
Lublin – nowy lider niechlubnej europejskiej dziesiątki
Lublin z poziomem zatłoczenia 70,4% zajął drugie miejsce wśród polskich miast i szóste w skali globalnej. To duży skok w porównaniu z 2024 rokiem, kiedy Lublin notował 38%. Lublin razem z Łodzią, Poznaniem, Wrocławiem, Bydgoszczą i Krakowem tworzy szóstkę polskich miast, która znalazła się w europejskiej dziesiątce najbardziej zatłoczonych aglomeracji.
Wrocław – najdłuższy czas przejazdu 10 km
To właśnie mieszkańcy Wrocławia spędzają najwięcej czasu na pokonaniu 10 km — średnio 30 minut, najwięcej spośród wszystkich polskich miast ujętych w raporcie. Pod względem poziomu zatłoczenia (59,2%) Wrocław zajmuje czwarte miejsce w Polsce. Codziennie do Wrocławia wjeżdża ok. 250 tys. samochodów, a na 1000 mieszkańców przypada 800 aut.
Kraków – problem ze średnią prędkością jazdy
Kraków znalazł się na szóstym miejscu w Polsce z poziomem zatłoczenia 58,7%, ale pod względem czasu pokonania 10 km (24 minuty 29 sekund) plasuje się tuż za Łodzią. Wąskie uliczki, ogromny ruch turystyczny oraz dojazdy mieszkańców przedmieść sprawiają, że poruszanie się po Krakowie staje się coraz mniej komfortowe. W centrum kierowcy poruszają się z prędkością ok. 24 km/h, na obrzeżach można „rozpędzić się” do 36 km/h.
Warszawa – czy korki są mniejsze niż w innych miastach?
Korki w Warszawie to powszechne zjawisko, jednak stolica zajmuje dopiero 7. miejsce na liście najbardziej zakorkowanych polskich miast z poziomem zatłoczenia 51,3%. Pokonanie 10 km w godzinach szczytu zajmuje tu średnio 24 minuty 23 sekundy. Warszawa ma podobny problem co Kraków — wiele osób przeniosło się pod miasto, a pracuje nadal w stolicy. To wszystko sprawia, że miasto nieustannie korkuje się w godzinach szczytu.
Warszawa jednak nieprzerwanie zachęca swoich mieszkańców do regularnego korzystania z komunikacji miejskiej. Akurat w tym przypadku możliwości są duże — oprócz komunikacji miejskiej można korzystać także z szybkiej kolei miejskiej, warszawskiej kolei dojazdowej czy metra.
Poznań – najwięcej czasu straconego w korkach
Choć Poznań nie jest pierwszy w rankingu poziomu zatłoczenia (65%, trzecie miejsce w Polsce), to jego mieszkańcy stracili w 2025 roku najwięcej czasu w korkach spośród wszystkich Polaków — 5 dni i 19 godzin tylko z powodu opóźnień w godzinach szczytu. Pokonanie 10 km zajmuje tu średnio 28 minut i 2 sekundy.
Szczecin – średni czas przejazdu przez centrum
Szczecin z poziomem zatłoczenia 49,5% zajmuje 9. miejsce w polskim rankingu, a pokonanie 10 km zajmuje tu średnio 23 minuty 5 sekund. Najwolniej po mieście jeździ się w piątkowe popołudnia, a jazda po godzinie 16-stej pozwala zaoszczędzić nawet około dwóch godzin rocznie. Jeśli chodzi o korki w Szczecinie, duży wpływ na tego typu sytuację mają remonty dróg czy torów kolejowych.
Czas dojazdu do pracy w największych polskich miastach
Okazuje się, że statystyczny Polak spędza na dojazdach do pracy ok 40 minut. Warto jednak mieć na uwadze fakt, że „dojazdy” różnią się między sobą. Często zdarza się tak, szczególnie w przypadku zakorkowanych miast, że przejazd 10 kilometrów może trwać dłużej niż trasa 50 km pokonana na autostradzie. I że podany wynik jest średnią, zdarzają się zarówno dłuższe, jak i krótsze podróże.
Średnie czasy pokonania 10 km w polskich miastach w 2025 roku (źródło: TomTom Traffic Index 2026):
- Wrocław: 30:00 minut
- Poznań: 28:02
- Łódź: 26:40
- Kraków: 24:29
- Warszawa: 24:23
- Bydgoszcz: 23:49
- Gdańsk: 23:26
- Szczecin: 23:05
- Lublin: 22:13
- Białystok: 19:44
Inicjatywy na rzecz zmniejszenia korków w miastach
Zmniejszenie korków w dużych miastach wydaje się w wielu przypadkach wizją niemożliwą do zrealizowania. Niestety z roku na rok aut na drogach przybywa, a ulice polskich miast pogrążają się w smogu. Władze miast poszukują wielu sposobów na rozwiązanie tego problemu. Jednak wprowadzenie proponowanych zmian oraz przekonanie mieszkańców do zmiany środka transportu nie jest łatwym zadaniem.
Przebudowa infrastruktury drogowej – jakie są plany?
Przebudowa lub modernizacja infrastruktury drogowej to obowiązkowy punkt na rzecz zmniejszenia korków w miastach. Niestety niewłaściwa lub źle zaplanowana infrastruktura jest bezpośrednią przyczyną korków, kolizji i wypadków. Większe miasta starają się wyprowadzić ruch z miasta, budując obwodnice, jednak nie każde miasto może pozwolić sobie na takie rozwiązanie.
Rozwój komunikacji miejskiej – korzyści dla mieszkańców
Okazuje się, że transport publiczny ma ogromny wpływ na jakość życia mieszkańców. Komunikacja miejska to nieodłączny element każdego większego miasta, który pomaga w swobodnym przemieszczaniu się z punktu A do punktu B. Co więcej, dobrze skomunikowany transport publiczny pozytywnie wpływa na jakość życia mieszkańców.
Warto dodać, że efektywna komunikacja miejska to gwarancja zmniejszenia liczby samochodów na drogach miast. Kierowcy nie spędzają dodatkowych godzin w korkach, ponieważ często wybierają dobrze skomunikowany transport publiczny.
Inteligentne systemy transportowe – jak mogą poprawić sytuację?
Inteligentne systemy transportowe to połączenie technologii komunikacyjnych i informacyjnych razem z pojazdami i całą infrastrukturą transportową. Miasta, które zainwestują w tego typu rozwiązania, mogą w prosty sposób poprawić warunki komunikacyjne bez przekształcania istniejącej infrastruktury. Dzięki temu życie w mieście staje się po prostu wygodniejsze dla każdej osoby, która na co dzień korzysta z transportu drogowego. Do głównych plusów IST można zaliczyć: szybsze dotarcie do celu, zmniejszenie się korków w mieście oraz zwiększenie komfortu korzystania z komunikacji miejskiej. Właśnie tak powinien wyglądać transport przyszłości.
Promocja transportu ekologicznego – rowery i piesze spacery jako alternatywa
Nie da się ukryć, że transport to jedno z głównych źródeł zanieczyszczeń powietrza. Niestety godziny w korkach tylko potęgują złą jakość powietrza i emisję gazów cieplarnianych. Z uwagi na to, miastom powinno zależeć na wdrażanie nowych, a przede wszystkim ekologicznych rozwiązań, które usprawnią ruch w mieście. Do ekologicznych środków transportu zaliczamy przede wszystkim: komunikację miejską, rower, carpooling, hulajnogę, a nawet samochody elektryczne.
Niestety, aby mieszkańcy korzystali z tego typu rozwiązań, niezbędna jest zaangażowanie się miasta i wprowadzenie zmian, aby wszystko dobrze działało. Przede wszystkim należy poprawić ilość i jakość połączeń komunikacji miejskiej. Potrzebne są także dodatkowe parkingi dla rowerów czy hulajnóg. Podobnie, dodatkowe miejsca do parkowania przydadzą się dla samochodów elektrycznych — razem ze specjalnymi ładowarkami. Jak widać pole do zmian jest w tej kwestii duże, jednak nie jest możliwe w każdym mieście.
Jak aplikacja SkyCash może pomóc w codziennych dojazdach?
Aplikacja SkyCash nie zmniejszy liczby korków w mieście, ale realnie skróci czas, jaki kierowcy i pasażerowie tracą na czynności okołopodróżne — szukanie parkomatu, kupowanie biletu w kiosku czy odliczanie drobnych dla kierowcy autobusu. Za pomocą aplikacji w jednym miejscu kupisz bilet komunikacji miejskiej w prawie 70 polskich miastach (w tym Łodzi, Wrocławiu, Krakowie, Warszawie i innych aglomeracjach z czołówki rankingu korków) oraz opłacisz parkowanie w Strefach Płatnego Parkowania w największych miastach Polski.
Zakup biletów przez aplikację jest szybki, łatwy i wygodny. Ponadto kierowcy nie muszą szukać parkomatu, aby opłacić bilet parkingowy. Wystarczy znaleźć miejsce na parkingu i zdalnie z samochodu, za pomocą kilku kliknięć dokonać zakupu. Podobnie jest w przypadku przejazdów komunikacją miejską. Nie trzeba szukać punktów dystrybucji biletów czy biletomatów. Bilet można kupić nawet po wejściu do autobusu.

Niestety problemu korków w dużych miastach nie da się rozwiązać od ręki. Ilość samochodów ciągle rośnie, a dróg niestety nie przybywa. Nie każda aglomeracja może pozwolić sobie na zbudowanie obwodnicy, czy chociażby zwiększenie dostępnych miejsc parkingowych. Niektóre miasta mogą wyłącznie zachęcić mieszkańców do przesiadki z samochodów na transport publiczny lub rower. Tego typu zmiany z pewnością przyczynią się do zmniejszenia korków i zwiększenia bezpieczeństwa na drogach. W dłuższej perspektywie będą miały wpływ na lepszą jakość powietrza. Miasto przyszłości to miejsce, w którym widać zrównoważony transport, a piesi mogą czuć się bezpiecznie.
